Eksperyment Szczyrby?? Miało być skromnie a wyszły dwie drużyny. Remis w szóstym sparingu

Miało być skromnie kadrowo, wielu zawodników nie mogło dojechać na sobotni sparing, była obawa o to czy zagramy.

Wyszło tak, że poprzez „ eksperyment” Trenera Szczyrby mieliśmy dwie 11-tki.

Trener zaprosił wielu naszych młodych zawodników z drużyn młodzieżowych, a najmłodszy, który zaprezentował się naszym zdaniem ŚWIETNIE, strzelił drugą bramkę dla naszego zespołu, miał niespełna 15 lat.

Eksperyment polegał na tym, że wyodrębnione nasze dwie drużyny miały w składach seniorów i juniorów, tak aby jedni drugich nie dominowali.

Efekt był taki, że młodzi piłkarze zobaczyli i poczuli prawdziwą piłkę seniorską. Plan był taki aby brali na siebie ciężar gry, a nie tylko asystowali starszym kolegom do tzw. „klepy”.

Mecz mógł się podobać, dużo akcji, dynamika i wola walki po obu stronach. Pierwsi do bramki trafili zawodnicy Olimpii mimo tego, że my mieliśmy swoje tzw. setki, choćby Wojtka Mazura.

Pierwsza połowa to pierwsza drużyna wyodrębniona przez trenera Szczyrbę. Drużyna „pomieszana” zaprezentowała się nieźle, pokazała wolę walki, ale nie udało się strzelić bramki i wynik pierwszej połowy był dla nas niekorzystny.

Pierwsza 11-stka: Ryń, Cymerman, Pawlak, Testowany, Waga, Ligaj, W. Mazur, K. Bulak, Szura, Płaneta, Dziewa,

Druga połowa rozpoczęła się zupełnie inaczej. Wyrównaliśmy szybko po akcji Misiarz – Sadek. Drużyna Olimpii próbowała zdominować pole gry mając za sprzymierzeńca mocno dmuchający wiatr, tak jak my mieliśmy w pierwszej połowie. Zawodnik Olimpii w około 10 minucie zawodnik Olimpii przymierzył sprzed szesnastki i pod poprzeczkę pięknym strzałem wysunął ponownie na prowadzenie swój zespół. Odrobiliśmy straty po pięknej dwójkowej akcji gdzie debiutujący młody Piotrek Olech strzelił swojego pierwszego gola dla drużyny seniorów. Brawo!

Z drużyny Olimpii jakby na chwilę „zeszło powietrze” i ponownie zdominowaliśmy grę.

W niedługim czasie Piotrek Olech jak rasowy senior, mądrze i pięknie urwał się obrońcom i wyłożył piłkę Sadowskiemu, który bez problemów pokonał bramkarza. Dało nam to wreszcie pierwszy raz w tym meczu prowadzenie. Mecz jednak nie zakończył się zwycięstwem bo pod koniec drugiej połowy Wróbel doprowadził do remisu.

Wynik nie jest tu istotny, cały czas to powtarzamy, że to nie liga tylko testy i naprawdę szkoda się tu skupiać kto wygrał. Ważne, że Trener Szczyrba ma kolejny materiał do analizy przed rundą wiosenną.

Druga 11-stka: Lembryk, Cymerman, Kurzawa, Dycha, K. Mazur, Latawiec, Tucki, Woźniak, Misiarz, Sadowski, Olech

Już w najbliższą niedzielę o 11.00 zagramy przedostatni sparing tej zimy w drużyną Victorii Łukowa. Jeśli pogoda będzie się poprawiała, rozważamy w klubie zagranie już na normalnej murawie. Ale to na dzień dzisiejszy jeszcze jest nie do określenia. Powiadomimy o tym najpóźniej w piątek.

AP