Za 3 punkty z dobrze grającym Olimpikosem, Wygrywamy trudny mecz w 90 minucie po bramce Karola Tuckiego tzw. ” stadiony świata” !
Tak zwane Covidowe rozgrywki Naszej ligi ruszyły ponownie. Po drobnych problemach lockdown-owych jesteśmy ponownie na murawach najlepszej ligi świata.
Trzy kolejki przeleciały bez grania i kolejnym rywalem naszej drużyny była dobrze dysponowana drużyna z Tarnogrodu. Z Olimpiakosem w przerwie zimowej zagraliśmy sparing i trener wiedział czego można się było spodziewać po rywalu.
Niestety nie dane nam jest rozgrywać mecze na własnej murawie, stąd mecz musieliśmy rozegrać na boisku zastępczym i co więcej, pomimo tego że w naszej gminie są trzy boiska, nasz klub został zmuszony do wynajmu boiska spoza naszej gminy. Dziwne?, ciekawe? No cóż … szkoda słów. Jesienią na naszym stadionie grało wiele drużyn, a teraz nasz klub nie ma nawet gdzie przeprowadzić treningu, nie mówiąc o rozegraniu meczu. Brakuje słów aby to komentować, bo co chwila ktoś dzwoni i pyta „Ty, czego wy gracie w Zamościu??”.
Wróćmy do meczu.
Bardzo dobre spotkanie, świetny mecz, widać było, że zawodnikom obu drużyn brakowało grania w tej przerwie od nas niezależnej, to komentarze trenerów i sztabów po meczu.
Drużyna Olimpiakosu rozpoczęła mecz dość ofensywnie i nasza drużyna musiała przez chwilę dość stanowczo odbijać ataki rywala. My też nie zajmowaliśmy się tylko defensywą i mecz nabierał tempa i mocy. Obie strony zagrały otwartą piłkę i każda miała swoje sytuacje bramkowe. Olimpiakos zaczął z wiatrem i to dało rozpędu strzałom na naszą bramkę. I właśnie w 25 minucie strzałem z daleka zaskoczył naszego bramkarza zawodnik rywala i otworzył rezultat na 0-1.
Nasza drużyna próbowała szybko zmienić wynik, ale tak otwarty mecz dawał szansę każdej z drużyn na zmianę rezultatu. W 40 minucie wreszcie strzeliliśmy bramkę wyrównującą, Karol Bukowski stały fragment zamienił na gola. Do przerwy rezultat się już nie zmienił.
Druga połowa to podobnie jak pierwsza to fajny ofensywny mecz obu drużyn i wszystko wskazywało na to, że zakończy się podziałem punktów. Tym razem to my mieliśmy z wiatrem i tutaj na wysokości zadania stanął Karol Tucki. W 90 minucie dostał piłkę na około 30 metrze i bez zastanowienia huknął w stronę bramki, co dało nam zwycięstwo w tym meczu. Brawo za walkę do końca dla drużyny, bo naprawdę obiektywnie mecz był na remis.
Brawo drużyna !!!
W najbliższym czasie czekają nas 3 mecze w ciągu 1 tygodnia. Zaczynamy w sobotę z drużyną Pogoni Łaszczówka, w środę o 17 zaległa 19 kolejka z Olimpią Miączyn i w niedzielę jedziemy do Goraja. Ciężka praca się opłaca, liczymy na same sukcesy naszej drużyny i nadal chcemy być blisko czołówki aby móc kontrolować i rozważać zakończenie sezonu na „pudle”, a może na szczycie „pudła” ??.
Pożyjemy – zobaczymy!
Na razie skupiamy się wyłącznie na graniu i na jak najlepszych wynikach w rozgrywkach.
AVE Roztocze!!
AP
