Pech nie odpuszcza … stracone punkty w Józefowie
I znowu PECH!!!!! Kiedy nas opuści?????!!!!
Od początku rundy borykamy się z pechem i problemami natury: dobrze grać i ….. remisować.
Niestety kolejny mecz ze słabszym przeciwnikiem można uznać za niefart. Drużyna przeważająca na boisku nie może oddać celnego strzału do bramki, więc przeciwnik to wykorzystuje. Dziś ten niefart dopadł całą drużynę a najbardziej Krychę. najpierw strzelił piękną bramkę przeciwnikowi a następnie zaskoczył Krzyśka i strzelił drugiego gola przypadkowo do naszej bramki. To się zdarza !!! trudno !! Pech niestety trzyma się nas do tego stopnia, że Gała ładuje w słupek, Adrian w pięknym stylu ogrywa obrońcę w polu karnym i niestety pechowo strzela w bramkarza z 2 m, a po strzale głowa Dawida Wurszta sędzia odgwizdał faul na bramkarzu i nie uznał bramki… .DALEJ !!! pierwszą połowę gramy pod słońce, pod wiatr i pod górkę, w drugiej połowie słońce zaszło, wiatr przestał wiać i tylko sprzyjało, że z górki.
Dodatkowo kontuzje Gały, Sviata i Miszy nie dały zagrać na 100% naszym zawodnikom.
Ogólnie z gry było dobrze, niestety gospodarze dowieźli remis.
Cieszy fakt że nasi juniorzy dziś pewnie wygrali swój mecz. ! Gratualcje Panowie !!!!
AP


