Podsumowanie sezonu 2015/2016 seniorzy.

Sezon 2015 /2016 kończymy ” na pudle”. Gratulacje dla całej drużyny oraz sztabu szkoleniowego.

Sezon ciężki z różnymi problemami, wzlotami jak również i upadkami,  ale trzeba powiedzieć obiektywnie: Sezon był dla nas dobry.

18 zwycięstw, 7 remisów i tylko 5 porażek dale nam niezły bilans oraz dobre prognozy na przyszłość. Trzeba tutaj zaznaczyć, że wiosna przegraliśmy tylko jedno spotkanie inauguracyjne z Frampolem, mimo tego, że na boisku byliśmy drużyną dominującą.

Rozgrywki rozpoczęliśmy jesienią pod wodzą Roberta Wieczerzaka i walka była do końca, doszło kilku nowych zawodników, m.in. Krystian Szura, który z meczu na mecz był coraz groźniejszy, kulminacja nastąpiła w ostatnim meczu rundy jesiennej w Zwierzyńcu, kiedy to Szurka zagrał najlepszy mecz w ” czerwono-zielonych” barwach Roztocza. Niestety wiosną wyjechał za granicę. Niestety trener nie mógł skorzystać w pełni z „Robiego”, Andrzeja Robaka, gdyż ten borykał się z kontuzją. Robi wrócił do gry w pełni sił wiosną i pokazał na murawie swoje umiejętności.

Nie będę się w tym miejscu rozpisywał na temat jesieni,  ponieważ podsumowanie rundy jest dostępne na naszej stronie. Jesień zakończyliśmy mówiąc kolokwialnie ” w czubie” tabeli na miejscu 3 w 3 punktami straty do lidera.

Nieoczekiwanie dla nas Trener Wieczerzak dostał propozycję trenowania w wyższej lidze i musieliśmy poszukać trenera. Długo to nie trwało i już przed rozpoczęciem zimowych przygotowań, podpisaliśmy kontrakt z nowym szkoleniowcem Jarkiem Czarnieckim. Do pierwszych meczy sparingowych oraz pierwszych treningów przystąpiliśmy z nowym selekcjonerem i nowymi pomysłami. Jarek już od początku szybko „dogadał się” z drużyną i mecze sparingowe rozpoczęły się zwycięstwami naszych chłopaków.

Międzyczasie do drużyny dołączyło kilku nowych zawodników. Bracia Wołochowie wrócili z Hetmana Zamość „do siebie” i naprawdę byli wielką podporą dla drużyny. Adrian – rasowy napastnik wspomagał atak i Krystian – pomocnik, nie dawał przeciwnikowi pograć na boisku. Ich spektakularne rajdy z piłką, wrzutki i przede wszystkim bramki nie pozostają bez echa. z Perły Deszkowice doszedł też Łukasz Ryń – bramkarz, który również pokazał swoje dobre umiejętności.  Do drużyny dołączyli również dwaj koledzy z Ukrainy. Misha – napastnik i Sviat – pomocnik. Misha  przez kontuzje kolana nie dokończył rundy, a Śviat pokazał co najlepsze w piłce nożnej.

Należy tutaj wspomnieć też o naszych kolegach z drużyny: z powodu kontuzji do treningów nie przystąpił wiosną Paweł Lipiec – nasz kapitan i podpora obrony, oraz Martin Świergoń, Kondrat Paluch, Sebastian Waga oraz Kamil Orzechowski, wszyscy z przyczyn osobistych. Po cichu liczymy, że wszyscy pozałatwiają swoje sprawy, Paweł doleczy kontuzję i wrócą do treningów oraz rozgrywek w nowym sezonie.

Teraz o wiośnie ….

Runda wiosenna niestety rozpoczęła się dla nas spektakularną przegraną 2-1 we Frampolu, dlaczego ? dlatego, że działacze Frampola przed meczem wiedzieli z kim grają i padały słowa przed meczem ” tylko prosimy poniżej 10″. Trudno „przegrani” wyciągają szybko wnioski i u siebie rozbijamy Omegę wynikiem 3-1. Kolejny mecz w  Łaszczowie, wszyscy wiedzieliśmy,  że to trudny teren i tak przywieźliśmy tylko 1 punkt, szkoda bo mecz był pod naszą kontrolą,

U siebie z Granicą 4-2 i wyjazd do Józefowa. „Trąbiło się ” już w internecie i w mediach, że to rewelacja rundy, ale nasi zawodnicy wcale się tym nie przejmowali ,  z gry byliśmy o co najmniej klasę wyżej, a po błędach sędziowskich a szczególnie nieuznanym golu Dawida Wurszta wracamy z 1 punktem. Ostoja u siebie bez problemu pokonana i WAŻNY wyjazd do lidera tabeli. Tego meczu najbardziej szkoda !!!!! Łada na swoim boisku grała jak przeciętna drużyna z dołu tabeli, ale nam zabrakło po prostu troszkę szczęścia i skuteczności. Potwierdzeniem słów była rozmowa z trenerem Łady, który w Magazynie Ligowym powiedział ” to bardzo ważny wywalczony jeden punkt”.

Kolejki leciały, z Bełżcem 2-0 do przodu, z Łaszczówką 3-1 i potknięcie w Łukowej, niestety znowu zabrakło szczęścia i tylko remis i jeden punkt. I to właśnie m.in ten mecz zadecydował dla nas o tym, że nie wygramy ligi w tym sezonie. Dodatkowo do Szczebrzeszyna za tydzień miał przyjechać Grom . I przyjechał. i ….. chyba nie trzeba komentować, kto był na meczu ten wie….. Roztocze zasługiwało na wynik nawet dwucyfrowy . Skończyło się na 8-0. I wtedy wróciły nadzieje na awans, w dodatku Łada zremisowała z Łaszczówka i następny mecz przegrała z Omegą .

Zostało do odrobienia 4 punkty. Jechaliśmy do Huczwy zmobilizowani, cała drużyna dobrze weszła w mecz, mimo tego, że w Tyszowcach gra się nam zawsze ciężko, specyficzne boisko, góry, doły, niekiedy nie obliczalny lot piłki po murawie, co więcej – jeszcze tam nigdy nie wygraliśmy, drużyna pokazała serducho, i znowu…. czemu nam się przytrafiają takie błędy sędziowskie…. sędzia liniowy chyba spał albo rozmawiał z publicznością bo tyle spalonych, które wyłapał to w 5 meczach poprzednich nie mieliśmy. Niestety podział punktów i zamiast 2 punktów straty do lidera odskoczyliśmy na 6. Trudne chwile, wszyscy wiedzieli, że Łada nawet gdyby wszystko przegrała to bilans z nami byłby na ich korzyść, więc pozostało walczyć o 2 miejsce.

I tak się stało !!!!!!

Miączyn 3-1, Igros 3-0, Sokół 3-0. MAMY TO !!!!!

Drugie miejsce ” na pudle” jest dobrym wynikiem na koniec sezonu.

Gratulacje dla wszystkich, dla drużyny za walkę, trenera i sztabu za zaangażowanie.

Podziękowania dla Artura Chałasa, Wojtka Mazura, Łukasza Wróbla, Pawła Wyrostiewicza i Dawida Wurszta za mocna obronę, dla Piotrka Malca, Śviata Lavruka, Krystiana Wołocha, Andrzeja Robaka I Kamila Kornasa za zaangażowanie i solidna pomoc oraz dla Przemka Gałki – naszego króla, Adriana Wołocha, Mishki Fediuka, Łukasza Kornasa  na najlepszą napaść w lidze.

Podziękowania dla Krzyśka Hadły i Łukasza Rynia za bramkarskie parady i wspaniałe obrony no i trzeba wspomnieć naszych młodych juniorów a przede wszystkim Kubę Bubiłka i Norberta Swachę – naprawdę przyszłość w kadrze seniorskiej przed wami.

Gratulacje dla Trenera Jarosława Czarnieckiego i Kierownika drużyny Marka Stręciwilka. „Stery” drużyny pracują bez zarzutu.

Duże podziękowania należą się naszym Sponsorom za zaangażowanie i bezinteresowne wsparcie rozwoju piłki nożnej w naszym regionie. Również z Waszą pomocą osiągnęliśmy taki wynik.

Brawa należą się również naszym kibicom za doping i kibicowanie nawet na meczach wyjazdowych.

Jeżeli kogoś pominąłem to przepraszam z góry.

Jeszcze raz GRATULUJEMY drugiego miejsca, życzymy udanych wakacji i liczymy, na to, że przyszły sezon rozpoczniemy bez zmian kadrowych i w tak zacnym gronie.

Dziękujemy wszystkim, że  jest nam dane z wami współpracować!!!

Zarząd ASPN

ASPN DreamTeam