Nie daliśmy rady Liderowi, w Kraśniku graliśmy defensywnie „o najniższy wymiar…”
KOMENTARZ TRENERA:
źródło: lubsport.pl
Jarosław Czarniecki: – Stal Kraśnik to drużyna poza naszym zasięgiem. Nie mamy co liczyć na stworzenie niespodzianki z takim rywalem. Przeciwnicy to zupełnie inny poziom. Bardzo przyjemnie się patrzy na ich grę i to nie jest przypadek, że są na pierwszym miejscu. Uważam, że Stal będzie mocno walczyła z Hetmanem Zamość o awans do III ligi. Mimo porażki jestem zadowolony z postawy chłopaków. Część moich zawodników z taką drużyną jeszcze nie grała i nigdy już może nie zagrać. Na pewno zebraliśmy cenne doświadczenie. Myślę, że wielkiego wstydu nie przynieśliśmy.
Niedzielny wyjazd do Kraśnika był bardzo optymistyczny do momentu informacji, że jedziemy w 14-stu. Niestety część kadry trapią kontuzje, część się pochorowała, część pauzowała za kartki, więc cały plan walki z liderem nie mógł być zrealizowany.
Trener zdawał sobie sprawę z kim gramy, jakie mamy realia, wiec koncepcja w tym momencie była prosta, utrzymać gospodarzy jak najdalej od naszej bramki.
Wyszło jak wyszło. straciliśmy 3 punkty i 4 bramki i chyba to był najniższy możliwy wymiar kary.
Nie poddajemy się !!! walczymy o cel postawiony na początku sezonu, czyli o utrzymanie w 4 lidze i chyba nie ma co więcej pisać. Walczyliśmy dzielnie!!! Dziękujemy drużynie i jedziemy dalej.
Roztocze: Hadło (70′ Ryń) – Fediuk (46′ Wyrostkiewicz), Mazur, Wajdyk, Czarniecki, Bubiłek, Gałka, Rudakov, Ł. Kornas, Klimkiewicz (70′ Gulak), Daszek
AP
