Co poszło nie tak??? Czerwona zaważyła o przebiegu meczu…. Tracimy 3 punkty w Starym Zamościu

Niedzielne popołudnie miało być kwintesencją dobrego tygodnia treningowego i  w Starym Zamościu mieliśmy dopisać 5-te zwycięstwo na swoim koncie.

To był PLAN!

Rzeczywistość jednak zweryfikowała nasz PLAN i po dość nieźle zapowiadającym się meczu od pierwszych minut, po fajnej walce obu drużyn, wyjeżdżamy ze Starego Zamościa z porażką i to chyba zbyt dużą.

Mecz rozpoczęliśmy naprawdę fajnie, wysoko i bez żadnych skrupułów, próbowaliśmy zdominować murawę i szybko strzelić bramkę. Już w ok. 10 minucie szansę miał nasz napastnik, który  znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy, ale ten okazał się nie do zaskoczenia. Mecz nabierał tempa i naprawdę fajne się to oglądało. Niestety w ok 30 minucie po prostym błędzie w środku pola, Omega przeprowadziła kontrę i jak to napisał Szanowny Pan Redaktor Sportowy jednego z bardziej poczytnych tygodników „Omega nas napoczęła” (pozdrawiamy serdecznie Panie Tomku) i tak dokładnie było. Po stracie bramki nasza drużyna jakoś straciła wiarę w siebie i oddała pole drużynie gospodarzy. Do końca pierwszej połowy nic się juz nie wydarzyło.

Druga połowa to niestety nasza porażka największa porażka. Tracimy zawodnika i od 55 minuty gramy w dziesiątkę.  Trener musiał zmienić strategię, a  Omega rozpoczęła natarcie na nasze pole karne i juz 4 minuty później tracimy 2-gą bramkę. To z boku murawy wyglądało jak cios nie do podniesienia i tak się stało.

Próbowaliśmy jeszcze zmniejszyć stratę ale wszystko szło nie po naszej myśli. W konsekwencji wydarzeń na murawie, Trener dał pograć naszym młodym zawodnikom.

Omega strzeliła jeszcze 2 bramki i w konsekwencji przegrywamy dość wysoko (moim zdaniem zbyt wysoko) 4-0.

To był trudny czas, lecz nie składamy broni. Mamy młody, fajny zespół,  Szybko „otrzepujemy się z tej porażki”  i już skupiamy się na kolejnym meczu.

W niedziele 23 września o 16.oo podejmiemy przed własną widownią, kolejną mocną drużynę, Olimpiakos Tarnogród.

Powtarzamy to sobie od początku sezonu i myslę że to hasło jest mottem na kolejny mecz : „oby nie przegrać”, biorąc również racjonalnie pod uwagę, że kilku naszych zawodników zabraknie na meczu.

Wierzymy w zespół i zapraszamy do kibicowania

AP