Druga kolejka za 3 punkty. Wygrywamy z Olimpia Miączyn 3-2.

Upalna sierpniowa sobota dała nam radość z drugiego już zwycięstwa w lidze. Brawo drużyna!, Brawo ASPN DreamTeam! Brawo MY! Choć jest lekki niedosyt! Mieliśmy zbyt wiele sytuacji nie wykorzystanych, i jest to temat do głębszej analizy.

Mecz odbywał się w warunkach naprawdę dających „w kość”, z nieba lał się żar, a drużyny musiały nie tylko rywalizować na murawie, ale również wzmagać się z gorącem.

Przed meczem pojawili się „spodziewani” goście, sam Pan Burmistrz Szczebrzeszyna Henryk Matej, oraz Trener-legenda, Szanowny Pan Andrzej Strejlau. Okolicznościowe zdjęcia i dobre słowo przed meczem bardzo podziałało na zawodników, ale również na kibiców.

Wracając do meczu. Układał się on po naszej myśli i widać było, że Olimpia rozpoczęła od taktyki „ nie odkryć się za bardzo i próbować kontrataku”. Nasi zawodnicy od początku w ustawieniu ofensywnym, próbowali zaatakować drużynę Gości. Składna akcja zakończona bramką udała się już w 9 minucie, a na listę strzelców wpisał się Damian Pilipczuk.

Mecz układał się dobrze i kolejne sytuacje były bardzo groźne ale jakoś brak szczęścia i celowniki nie dawały zwiększenia rezultatu. Jak to mówią „ niewykorzystane sytuacje się mszczą” i tak tez się stało. Po nieporozumieniu i małym zamieszaniu w polu karnym naszej bramki straciliśmy kontrolę i rywal wykorzystał to skutecznie.

1do1, taki wynik zawisł na tablicy głównej murawy. Nasza drużyna atakowała nadal naprawdę do przerwy powinniśmy schodzić z dość dużą przewagą ale tak się nie stało. W 32 minucie na ponowne prowadzenie wyszliśmy do bramce Mateusza Wójcika po 2-3 dobitkach w stronę bramki Olimpii. 2-1 niestety utrzymało się do przerwy choć jeszcze kilka razy zagroziliśmy bramce przeciwnika.

Druga połowa pokazała już delikatne zmęczenie zawodników. Dynamika spadła a słońce męczyło coraz mocniej. Mecz trochę stracił na dynamice a obie drużyny coraz ciężej biegały po boisku. Mimo to wciąż byliśmy drużyna dominującą i kolejne ataki były zagrożeniem dla bramki przeciwnika. W około 70 minucie piękna bramkę strzelił Brajan Alterman lobując piłkę ponad głowami obrońców i bramkarza Olimpii. Po kilku zmianach i wprowadzeniu nowych zawodników gra trochę ruszyła, a nie mająca nic do stracenia drużyna Gości próbowała długimi piłkami dostać się pod pole karne naszego bramkarza. W około 87 minucie straciliśmy bramkę z rzutu karnego. Wróbel pokonał Rynia ale na raty z dobitką i w ten sposób ustalił wynik meczu już do końca. Gratulacje za walkę i za wytrwałość w tym żarze. W najbliższą niedzielę jedziemy do Korchowa gdzie zagramy mecz z tamtejszym beniaminkiem Tarpanem.

Zapraszamy kibiców jeśli ktoś chce podążać za na naszą drużyną.

Skład Roztocza: Ryń, Płotnikiewicz, Bukowski, Strenciwilk, Pilipczuk, Wójcik, Dycha, Ligaj, Misiarz, Alterman, Luterek

Sztab trenerski: Szczyrba, Strenciwilk, Pomarański, Charkot

Ławka rezerwowych: Kwapisz, Grymuza, Brodaczewski, Szura, Waga, Dziewa, Daszek

AP