Lubelska Liga Wojewódzka – z dalekiego Dęblina wracamy z 3 punktami

DSP UKS ORLIK DĘBLIN – ASPN ROZTOCZE SZCZEBRZESZYN 1:4 (1:1)

Bramki:

40’ 1:0 Bartosz Kowalczyk

41’ 1:1 Bartłomiej Magdziarz

49’ 1:2 Piotr Olech

51’ 1:3 Adrian Wyłupek

90’ 1:4 Piotr Olech

Żółte kartki: Harkot, D.Kurzawa

Czerwona kartka: Dawid Kajka

DSP UKS ORLIK:

Jakub Wieczorek, Miłosz Sitkiewicz, Wiktor Potyra, Bartosz Milde, Igor Świątek, Bartosz Niedziela, Dawid Kajka, Olaf Łucjanek, Maciej Rayski, Wojciech Kopciowski (60’ Bartłomiej Końka), Bartosz Kowalczyk

Trener Dariusz Szafranek

ASPN ROZTOCZE:

Łukasz Pataj (B) (80’ Damian Cieślik), Łukasz Wiśniewski (78’ Jakub Sierkowski), Daniel Kurzawa, Fabian Fiedor, Bartłomiej Magdziarz, Szymon Harkot (70’ Jakub Brodaczewski), Sebastian Kurzawa (65’ Sebastian Pupiec), Kacper Komisarski (Kpt.), Krystian Dziuba (55’ Michał Magdziarz), Adrian Wyłupek, Piotr Olech

Trener Karol Misiarz

W sobotni poranek udaliśmy się na najdalszy wyjazd w tej rundzie. Naszym przeciwnikiem była Dęblińska Szkoła Piłkarska UKS Orlik Dęblin. Gospodarze potrafili pokonać na własnym boisku Lubliniankę oraz Ładę Biłgoraj więc spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Prawie trzy godzinna podróż (nasz kierowca pomylił trasę) odbiła się na odprawie meczowej i rozgrzewce a przede wszystkim na postawie zespołu w pierwszej części spotkania. Od pierwszych minut gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Zespół gospodarzy grał bardzo nisko i odgryzał się bardzo groźnymi kontratakami. Pierwsza groźna sytuacja to rzut wolny dla naszego zespołu z okolic 20 metra i uderzenie minimalnie obok słupka Fabiana Fiedora. Z dystansu próbował uderzać Bartłomiej Magdziarz lecz nad poprzeczką. Kilka chwil później powstało ogromne zamieszanie pod naszą bramką i tylko dobra asekuracja bramkarza przez Bartka Magdziarza, który wybił piłkę z linii uchroniła nas od utraty bramki.  W 40 minucie nie mieliśmy już tyle szczęścia i Dęblin dopiął swego. Bartosz Kowalczyk wyprowadził bardzo ładną kontrę swojego zespołu i uderzył z 18 metrów tuż przy słupku. Nie minęło 30 sekund a uzyskaliśmy rzut rożny. Na odbitą piłkę nabiegł Bartłomiej Magdziarz i z 25 metrów przymierzył pod poprzeczkę bramki Dęblina. Do przerwy remis.

Po przerwie zobaczyliśmy odmieniony zespół Roztocza. W 49 minucie Piotr Olech  otrzymał piłkę w lewy sektor boiska przebiegł z nią dobre kilka metrów minął obrońcę i przymierzył po długim słupku. W 51 minucie w zamieszaniu podbramkowym najlepiej znalazł się Adrian Wyłupek i wykończył akcję. W ciągu trzech minut zdobyliśmy po przerwie dwie bramki i widać był ogromną chęć na więcej. W dalszej części meczu mieliśmy trzy wyborne sytuacje do zdobycia bramki. Dwukrotnie Piotrek Olech wyszedł oko w oko z bramkarzem raz uderzając w słupek bramki Dęblina oraz Michał Magdziarz, który niepotrzebnie zwlekał z oddaniem strzału mając  bramkarza przed sobą. W 79 minucie Dawid Kajka zobaczył czerwoną kartkę za niecenzuralne słowa w kierunku jednego z naszych zawodników.

W 90 minucie fatalny błąd popełnił stoper gospodarzy, który podał piłkę do Piotra Olecha. Nasz napastnik położył bramkarza w sytuacji sam na sam i umieścił piłkę w pustej bramce. Wygrywamy bardzo ciężki wyjazdowy mecz. Cieszy postawa i zaangażowanie całej drużyny. W drugiej połowie spotkania gospodarze nie mieli ani jednej groźnej sytuacji i nie oddali celnego strzału na nasza bramkę co świadczy o dobrej grze w defensywie całego zespołu.

W Dęblinie po raz pierwszy nasz zespół zagrał w nowych strojach meczowych ufundowanych przez firmę Agrotex.

W sobotę o godzinie 10:00 zagramy ostatni mecz w rundzie a naszym przeciwnikiem będzie Unia Hrubieszów.

KM