Nieskuteczność nadal nas prześladuje, przegrywamy z viceliderem jedną bramką.

Druga porażka stała się faktem, a my nadal nie możemy wrócić do gry z początku sezonu. Coś się nam ta „maszynka przycięła” i mam nadzieję, że się odblokuje. Kadra się stabilizuje powoli bo wróciło kilku wyjazdowych zawodników i z nadzieją patrzymy w przyszłość. Należy tu przyznać, że nasz zespół jest młody i nabiera doświadczenia i ogrania, ale nie wiedzieć czemu wielu kibiców po pierwszych występach miało nas za faworytów tej ligi co doje dość duże rozczarowanie przy porażce. Szanowni nasi sympatycy i kibice: bardzo prosimy o doping na meczach i o wyrozumiałość dla nas. To jest tylko sport i dlatego jest tak piękny, że każdy ma szansę na zwycięstwo w rozgrywkach tej ligi. My oczywiście znamy nasze możliwości, jakość i siłę piłkarską ale to wszystko musi się spiąć na murawie aby móc zwyciężać. Pozwoliłem sobie na te kilka słów, ponieważ już tyle razy byłe pytany o to co się stało, albo co się dzieje, że już stało się to nieco irytujące.

A teraz o meczu:

Mecz na poziomie bardzo wysokim, obie ekipy pokazywały swoje umiejętności piłkarskie co naprawdę mogło się podobać. Drużyna trenera Paszkiewicza to nie mówiąc żargonem piłkarskim „jacyś kelnerzy” tylko druga drużyna w tabeli z dorobkiem już 9 zwycięstw. Każdy w tym meczu mógł wygrać. Mieliśmy swoje sytuacje do rozstrzygnięcia tego spotkania na naszą korzyść ale trzeba przyznać że gospodarze też mieli swoje. Po około 20 minutach sam stwierdziłem, że kto pierwszy trafi celnie do siatki ten wygra to spotkanie. Tym razem skuteczniejsi byli zawodnicy Igrosu za co należą się gratulacje, a my niestety bez punktów wracamy i kontynuujemy swoje cele na ten sezon.

Przegrywamy w Krasnobrodzie lecz to nie jest dla nas jakiś blamaż piłkarski. Graliśmy w piłkę i to było najważniejsze.

Kolejny mecz to Korona Łaszczów, która zajmuje trzecie miejsce w tabeli to kolejny rywal, który mówiąc piłkarsko „ nogi nie odstawi”, dlatego liczymy również na dobry mecz, a wygra wiadomo – lepszy.

Zapraszamy na stadion do Szczebrzeszyna w sobotę o 16.00.

AVE ROZTOCZE

AP