Przełamanie!!! Mamy nadzieję, że na dłużej. Wygrywamy wysoko na własnym stadionie.

Przełamanie??? Tak jak w tytule artykułu?? To co się wydarzyło w sobotę tak właśnie potocznie nazywamy.

Zwycięstwo zdecydowane i mamy nadzieję , że duża suma strat punktowych jest za nami. W perspektywie rozgrywek to właśnie przed nami już od niedzieli 5 czołowych zespołów ligi, więc na pewno łatwo nie będzie, ale my chcemy grać w piłkę nożną, a z takimi drużynami można fajnie pograć.

O meczu

„ Nawet w błocie, ale u siebie” to brzmi naprawdę fajnie. To słowa, które przewijają się od jakiegoś czasu. To słowa, które usłyszeliśmy od samego szefa wszystkich szefów Szanownego Pana Burmistrza Szczebrzeszyna. Po renowacji murawy jeszcze rewelacji nie ma, ale co u siebie to u siebie. Graliśmy naprawdę fajny mecz pomimo tego, że od 4 minuty przegrywaliśmy 0-1. Poukładaliśmy grę i odpowiedź nadeszła błyskawicznie. W 16 minucie do remisu doprowadził Damian Pilipczuk i mecz został otwarty na nowo. Z gry spokojnie rozgrywaliśmy i przesuwaliśmy drużynę do przodu. Victoria również z problemami kadrowymi musiała przesunąć się do defensywy i liczyć na błąd taki sam jak popełniliśmy w 4 minucie. W 45 minucie do szatni Karol Misiarz po stałym fragmencie wysunął naszą na prowadzenie. Druga połowa meczu poszła jeszcze lepiej. Dołożyliśmy 3 bramki do wyniku, a mogło być więcej, choćby niewykorzystany rzut karny w 89 minucie.

Ogólnie potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa, sorki, że trafiło na zespół z Łukowej ale nasze morale i chęć grania wróciły na właściwe tory.

Przed nami zaległy pocovidowy mecz w środę u siebie z Tarpanem a w niedzielę z cyklu „piątka Roztocza” czyli 5 meczy z czołówką tabeli.

Życzcie nam powodzenia i widzimy się na boiskach już po 15 maja !!

Wracacie na trybuny!!!

Skład Roztocza:

Ryń, Ligaj, Pilipczuk, Tucki (Cichoń 83min), Luterek., Kuroń (Bulak 60min.), Bukowski, Daszek, Alterman (Grymuza 71 min), Misiarz (Szura 64min.), Klimkiewicz (Kurzawa S. 70min.),

Bramki: 2x Pilipczuk 2x Misiarz, Bukowski

AP