W Tarnogrodzie bez fajerwerków – Victoria urwała punkty, Łada już raczej poza zasiegiem……

O samym meczu można powiedzieć tylko tyle – niewykorzystane sytuacje się mszczą.

Nasza drużyna nie najlepiej weszła w mecz, czym było to spowodowane ? Nie wiadomo. Boisko trudne, krótkie, był0y atutem Victorii. Wiedzieliśmy również, że Victoria będzie broniła całym zespołem i próbowała ataków z kontry jednak to nie dotarło jakoś do naszych zawodników Ale po kilku minutach przyszło opamiętanie i Roztocze stało się drużyną dominującą. Kilka razy zagroziliśmy bramce przeciwnika ale bezskutecznie. Do końca pierwszej połowy wymiana akcji le bez straty.

Druga połowa to juz zdecydowana przewaga naszej drużyny, choć nadal skuteczność słaba. Wynik na 1-0 otworzył dla naszej drużyny Krystian Wołoch i wydawało się, że poszło, drużyna Victorii co wzbudziło zdziwienie nawet wśród kibiców Victorii jeszcze bardziej broniła bramki, pomimo tego że wynik mieli już niekorzystny.

Niestety kolejne tzw. setki, akcje oraz stałe fragmenty gry nie przyniosły powiększenia rezultatu. Około 10 minut przed końcem meczu po błędzie naszego obrońcy Victoria uzyskuje rzut rożny.

Z tego stałego fragmenty gry zdobywają bramkę wyrównującą i remis utrzymuje się do końca meczu. Szkoda ponieważ znowu ze słabszą drużyną tracimy punkty.

Płentując wnioski z meczu są proste i to już kolejnego meczu: trzeba trafiać do bramki, wykorzystywać sytuacje a potem spokojnie dokańczać rywala.

AP