Lider pokonany! Kapitalny mecz w Józefowie!

27.10.2018 r. 11:00

LKS COSMOS JÓZEFÓW – ASPN ROZTOCZE SZCZEBRZESZYN 3:5 (3:2)

LKS COSMOS: Chyrzyński, Biszczanik,Bratkowski, Serafin, Marzec, Garbiec, Herda, Marecki, Nowak, Trześniowski, Wojtyło oraz Litwin,Kozyra

Trener: Mateusz Późniak

ASPN ROZTOCZE: Mateusz Kwapisz – Adrian Mazurek, Maciej Szajba, Szymon Sołtys, Krystian Gałka – Kamil Watrak – Michał Bodnar, Kornel Bulak, Michał Cichoń, Mateusz Żuk – Konrad Brodaczewski(C)

Trener: Karol Misiarz

Bramki: 1:0 Daniel Trześniowski; 2:0 Bartłomiej Wojtyło; 2:1 Mateusz Żuk (asysta Kornel Bulak); 2:2 Kornel Bulak (as. Michał Bodnar); 3:2 Maciej Biszczanik; 3:3 Konrad Brodaczewski (as. Michał Bodnar); 3:4 Konrad Brodaczewski; 3:5 Konrad Brodaczewski (as. Mateusz Żuk)

W sobotni poranek nasi zawodnicy udali się do lidera OL Juniorów Młodszych. Kibice przybyli na stadion mogli zobaczyć naprawdę dobre spotkanie. Nie obyło się bez zmian w składzie. Szansę występu od pierwszej minuty otrzymał Kamil Watrak, który zastąpił Oskara Jurkiewicza i zagrał naprawdę solidnie. Udowodnił, że stare piłkarskie porzekadło „Nie ma ludzi nie zastąpionych” ma swoje potwierdzenie.  Niestety po raz kolejny nasza drużyna wchodzi w mecz fatalnie…Pierwszy kwadrans i już zrobiło się 2:0 dla gospodarzy. Z upływem kolejnych minut nasz zespół się rozkręcał. Szczególnie w pierwszej połowie aktywna była nasza prawa strona duet Bodnar – Mazurek. Pierwsza groźna akcja naszej drużyny to uderzenie Michała Cichonia z około 25 minuty. Dwie minuty później Konrad Brodaczewski po ładnej akcji uderza w boczną siatkę. Prawdziwy impuls drużynie dodała dwójkowa akcja Kornel Bulak – Mateusz Żuk z 30 minuty spotkania. Piękne prostopadłe podanie, Mateusz Żuk oszukał dwóch obrońców i strzałem w prawe okienko przywraca nadzieje na dobry rezultat. Dwie minuty później rzut rożny dla naszej drużyny, dośrodkowanie Michała Bodnara na bramkę zamienia Kornel Bulak. Dwie minuty, dwie bramki małe zaskoczenie bo miejscowym wydawało się, że po takim początku lider tabeli wygra gładko – nic z tych rzeczy.W ostatniej akcji pierwszej połowy niestety popełniamy błąd w środku pola i tracimy bramkę strzałem z około 20 metrów. Pierwsza część spotkania kończy się wynikiem 3:2. Tak jak przed tygodniem z Turobinem, tak i w sobotę nasza drużyna przegrywała jedną bramką. Co się działo w szatni podczas przerwy w tych dwóch spotkaniach? Co spowodowało, że w pierwszym spotkaniu strzelamy siedem a w drugim trzy bramki w drugiej połowie i gramy naprawdę przyjemną dla oka piłkę?  Tego nie wie nikt i niech pozostanie to wielka tajemnicą. Jedno jest pewne to co podkreślał kilkukrotnie trener Karol Misiarz : „Walka, zaangażowanie i gra do ostatniej akcji. W moim zespole nie ma jednostek liczy się drużyna. Mam nadzieję, że nikt nam nie zarzuci braku zaangażowania i walki tego oczekuje w każdym spotkaniu i to ma charakteryzować ten zespół. To jest przyszłość Roztocza Szczebrzeszyn.’’

Wracając do drugiej połowy spotkania odmienione Roztocze od pierwszych minut rzuciło się do odrabiania strat. Na pochwałę zasługuje nasza trójka środkowych pomocników (Cichoń-Bulak-Watrak) , którzy opanowali tą strefę boiska i zbierali ‘’drugie’’ piłki. Dwukrotnie próbował Mateusz Żuk, raz Michał Cichoń oraz Konrad Brodaczewski. Każda ta próba minimalnie mijała bramkę Cosmosu bądź bardzo dobrze interweniował bramkarz. Akcja za akcję, cios za cios trzeba podkreślić że zespół z Józefowa zagrażał nam szczególnie po akcjach prawą stroną i rzutach rożnych wykonywanych przez Daniela Trześniowskiego. My nie pozostawaliśmy dłużni 55 minuta Michał Bodnar na głowę naszego kapitana i mamy wyrównanie. Kolejne akcje to strzał zawodnika gospodarzy, który minimalnie minął naszą bramkę w odpowiedzi Kornel Bulak z około 25 metrów bardzo dobrze broni bramkarz. W 65 minucie przyszło pierwsze prowadzenie naszego zespołu za sprawą uderzenia Konrada z około 17 metrów. Pięć minut później stawiamy ‘’kropkę nad i’’ za sprawą naszego kapitana i już nie oddajemy tego do końca.  Za ten okres spotkania trzeba podkreślić bardzo dobrą postawę naszych stoperów. W jednej z ostatnich akcji nerwówki zapobiegł Mateusz Kwapisz, który kapitalnie obronił w sytuacji sam na sam strzał po długim rogu. Ostatni gwizdek i taniec radości w Józefowie „Tak się bawi i wygrywa ROZTOCZE!!”  Brawa dla całego zespołu!!!