Zaczęliśmy perfekcyjnie, ale lider okazał sie zbyt mocny.

Piękny, wymarzony początek meczu: pierwsza akcja naszego zespołu i mogło być 1-0, w 3-ciej minucie Płotek strzela głową na 1-0, w ciągu 10 kolejnych minut niewykorzystanie dwie sytuacje praktycznie bramkowe i…. i to wszystko niewiele dało. Igros się ogarnął i wygrał ten mecz. A my zachowaliśmy jakby już było po sprawie, strzeliliśmy gola i już koniec meczu! Naprawdę ciężko pisać coś więcej bo mamy chyba jakiś problem psychologiczny. Tracąc bramki, zamiast walczyć, opuszczamy głowy i skazujemy się na to co robi przeciwnik. A rywal to wykorzystuje, „goni nas” po murawie i co najważniejsze strzela…hmmm.. źle napisałem….ODDAJE STRZAŁY ! To trzeba napisać, a my gonimy, kiwamy, próbujemy wejść z piłką do bramki i nic z tego nie wychodzi! Ten problem trwa już od dawna! Więc nie będę tu się rozpisywał tylko podsumuje to tak, Jak mamy wygrywać, jak mamy strzelać bramki jak my nie oddajemy strzałów. Przekombinowane ostatnie podanie zazwyczaj kończy się kontrą lub oddaniem piłki przeciwnikowi.

Puenta tego posta jest krótka i prosta. Panowie STRZELAJMY z stronę bramki przeciwnika, bo inaczej nie jesteśmy w stanie wygrywać.

Post skierowałem do naszej drużyny dziś bardziej niż do czytelników, ale musimy się ogarnąć mówiąc językiem młodzieżowym bo inaczej punktów się nie zdobędzie, a nie ma co liczyć jak na Tarpan Korchów.

AP