Dramat w końcówce meczu i strata 3 punktów w Lubyczy Królewskiej
To mógł być piękny dzień. Wszystko szło jak trzeba, to mógł być ten dzień kiedy wszyscy wracalibyśmy do domów w świetnych nastrojach. No niestety, piłka nożna jest nieprzewidywalna i nawet poniekąd mając trochę szczęścia w meczu, trzeba wytrzymać do końca. Przegraliśmy to spotkanie tracąc dwie bramki w doliczonym czasie gry z dwóch identycznych stałych fragmentów. Czego zabrakło?? Siły?? Determinacji?? Chyba nie. Raczej doświadczenia i mówiąc potocznie tzw. cwaniactwa boiskowego. Mamy młody zespół, więc doświadczenia a w szczególności cwaniactwa nabiera się z czasem i dlatego musimy to wziąć na klatę i jak w komentarzu po meczu napisał Wiceprezes Zarządu Robert Charkot – „gramy dalej”. Na tym chyba zakończę te dywagacje nad meczem i również zakończę słowami GRAMY DALEJ! ponieważ, przed nami kolejny groźny rywal, jeden z pretendentów do mistrzostwa w tym sezonie Łada Biłgoraj.
AVE ROZTOCZE
